czwartek, 21 stycznia 2010

Big Mama

Już ciężko butki ubrać. Ciężko spać i się na boczek przewracać. A skóra na brzuchu to już na pewno niedługo pęknie. Sprzątam, myję, poleruję, odkurzam, chodzę na spacery i nowe cele sobie wyszukuję. Trochę się obawiam, trochę "fachurzę". Wszystkie ciocie dobre rady cierpliwie znoszę. Tylko jakoś Kosmuś się nie pcha, a mąż to we mnie kolumbrynę widzi. Czekam.

2 komentarze:

Zosia pisze...

Co się chłopak na mróz będzie pchał ;) Ja mu się nie dziwię :) Buziaki!

Z. pisze...

A gdzie update o nowym obywatelu? ;)