poniedziałek, 9 listopada 2009

Wyprawka

Zaczęłam kompletowanie wyprawki dla małego jakiś czas temu. Dziś rzuciłam się na głęboką wodę, żeby zakupić akcesoria do spania. Zwiedziłam chyba wszytkie slepy dziecięce w okolicy. Czuję się nieżywa. Zakupy zrobiłam za jakieś kosmiczne kwoty, ale zamęczyły mnie te wszystkie oferty, podejmowanie decyzji no i sprzedawcy. Jedni nie powiem, całkiem sympatyczni, nie narzucający się, bez zbędnego sugerowania. Inni śledzili moje ruchy, jakbym chciała coś ukraść. No a co ja mogę, w brzuch sobie coś schowam? Tam już miejsca zajęte.

Najbardziej jednak byłam zdziwiona obłsugą w ogromnym Smyku w Magnolii. Przez 40 minut oglądałam kolejno artykuły i nikt do mnie nie podszedł...Bo na całym piętrze była jedna osoba. W końcu ją do siebie ośmieliłam i poprosiłam o pomoc przy kocykach...Ha! Usłyszałam, że wszędzie są ceny, ale i tak nic nie znajdę, bo przy kocykach leży towar do rozładowania. Nie to nie...nie muszę tam kupować:)

0 komentarze: