Cisza. Cukrowa wczesny ranek. Siedzę w łazience i gapię się ospale w lustro. Słyszę nuty rozchodzące się po ścianach. Sąsiad na górze, też przed lustrem, śpiewa stary szlagier Soundgarden. I jak czysto śpiewa:) Fajnie. Gość ma niezłą zajawkę.
A tak dla przypomnienia licealnych czasów...
http://www.youtube.com/watch?v=qiSkyEyBczU
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
0 komentarze:
Prześlij komentarz