Zrobiło się liściasto wszędzie i żeńska połowa Bartosikowych zmianiła włosy na zbliżone do setera irlandzkiego. Wyśmienita zmiana, choć przez męża-węża jeszcze nie do końca zaakceptowana.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
"Nie ma bata...kaczuszki nie oddam!"
2 komentarze:
pewnego ranka obudziełem się z lękiem, obok mnie leżało czerwonowłose stworzenie... ach przecież.. to tylko moja jesienna żona.
a mi się podoba:) w ogóle bardzo Ci ładnie w prostych włosach! Pzdr, Ania G.
Prześlij komentarz